Kiedy koniec spowolnienia?
Koniunktura w przemyśle, handlu i usługach wciąż kuleje, ale Polacy zaczęli kupować więcej.
Choć polska gospodarka wciąż unika spadków, to o micie „Zielonej Wyspy” już mało kto wspomina. W pierwszym półroczu PKB urósł o 0,5 proc. Ogólny klimat koniunktury nie zachwyca – powody do niepokojów nadciągają niemal ze wszystkich sektorów.
W przemyśle sytuacja jest zróżnicowana, jednak większość przedsiębiorców narzeka na zbyt wysokie stany zapasów i rosnące problemy z odzyskiwaniem należności.
- Nieźle radzą sobie firmy chemiczne, farmaceutyczne, wytwarzające wyroby z gumy i tworzyw sztucznych. Kłopoty mają natomiast producenci odzieży oraz metali – mówi dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan.
Trudne czasy wciąż przeżywają przedsiębiorcy związani z budownictwem. Tu brakuje nowych zamówień, co z kolei skutkuje zwolnieniami pracowników. Nieco lepiej jest natomiast w usługach.
- Powodów do narzekań nie mają przedsiębiorstwa z sektorów finansowego, ubezpieczeniowego oraz informacji i komunikacji. Lekką poprawę sygnalizują, zapewne ze względu na okres wakacyjny, hotele i restauracje - twierdzi Starczewska-Krzysztoszek.
Gdzie szukać pozytywnych informacji? Do takich można zaliczyć niewielki, ale jednak 0,5 proc. wzrost sprzedaży detalicznej w maju. Zwiększone wydatki interpretowane są przez ekonomistów jako dobra wróżba – klienci bowiem chętniej sięgają do portfela tylko wówczas, gdy z optymizmem patrzą w przyszłość.
- Sprzedaż detaliczna wzrosła – poza paliwami i książkami – we wszystkich rodzajach działalności. Przedsiębiorstwa odczuwają ten większy popyt i sygnalizują, że gospodarstwa domowe obudziły się z długiego, zimowego letargu - mówi ekonomistka. - Dla konsumentów ciągle jednak przy decyzjach konsumpcyjnych najważniejsza jest niska cena, o czym świadczy bardzo duży wzrost sprzedaży w tzw. sklepach niewyspecjalizowanych, przede wszystkim dyskontach, ale także hiper- i supermarketach. Wysoką dynamiką charakteryzowała się również sprzedaż dóbr trwałego użytku, m.in. mebli, AGD, RTV.Rosnące zakupy indywidualne powinny ożywić produkcję, a także inwestycje. Jeśli swoją dotychczasową siłę zachowa eksport, wówczas można mieć nadzieję na szybszy wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku.
(gum)
Wyróżnione franczyzy
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Nest Bank
Placówki bankowe
Żabka
Sklepy typu convenience
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Santander
Placówki bankowe
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Impuls, który napędza biznes
Najpierw była nieufność wobec „treningu z prądem”, potem boom i równie szybkie zamknięcia studiów. Na rynku EMS zostały nieliczne marki – wśród nic...
Franczyza w modzie
Licencję franczyzową w branży modowej udostępniają różne marki. Czy opłaca się dzisiaj otworzyć sklep odzieżowy?
Nowości w Cukrem i Solą
Cukrem i Solą wprowadza do oferty nowy produkt. I ma dla franczyzobiorców poleasingowe przyczepy w dobrej cenie.
Subskrybuj magazyn pomysłów na biznes
Rozważasz otwarcie firmy? Zrób sobie prezent na święta i zasubskrybuj magazyn "Własny Biznes FRANCHISING" i sprawdź, jaki biznes się opłaca! Tego n...
