Dotacja vs biurokracja
Pieniądze z dotacji leżą na ulicy. Ale niewiele firm wie, jak się po nie schylić, by nie strzeliło w krzyżu.
Nadchodzące lata będą okresem szans dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Właśnie ten sektor został szczególnie hojnie potraktowany przez planujących budżet Unii Europejskiej. W tym okresie polskie firmy mogą otrzymać z Brukseli nawet 30 mld euro w formie dotacji. Na razie jednak pozyskiwanie funduszy ze Wspólnoty idzie im jak po grudzie. Jak to często bywa w biznesie, na drodze staje im upiór biurokracji.
Nie ma zbyt wielu międzynarodowych rankingów, w których nasze przedsiębiorstwa biłyby konkurentów na głowę. A jak już się taki zdarzy, to niestety, ale dotyczy statystyk niechlubnych. Tak właśnie wygląda obecnie sytuacja w zakresie pozyskiwania dotacji. W rankingu nieskuteczności w zdobywaniu unijnych pieniędzy jesteśmy na pierwszym miejscu. Tak wynika z opublikowanych do tej pory list firm, którym udało się pozyskać finansowania w ramach „Instrumentu dla MSP”. W pierwszej fazie konkursu złożonych zostało 4,6 tys. wniosków. Wśród nich było 260 pochodzących z Polski, ale tylko jeden otrzymał kapitał. Druga faza nie zapowiada się lepiej. Na 72 zgłoszone wnioski znad Wisły szanse na sukces mają dwa.
To przykra statystyka. Dotkliwa szczególnie, bo gdy spojrzymy na listę liderów w pozyskiwaniu funduszy unijnych, to okaże się, że pierwsze miejsca należą do krajów o największej liczbie ludności, takich jak Wielka Brytania, Francja czy Hiszpania. Blisko 40-milionowa Polska ciągnie się w ogonie, sąsiadując w rankingu z Luksemburgiem, Słowenią i Belgią. Skąd taki stan rzeczy? Okazuje się, że wiele firm przecenia swoje możliwości, zakładając, że wypełnienie wniosków to nic trudnego. Tymczasem dokumenty, które trzeba wypełnić i złożyć, są znacznie bardziej skomplikowane, niż to się wydaje. Tak rodzi się bariera natury formalnej – czasem nawet atrakcyjny pomysł może zostać odrzucony ze względu na zwykłe braki natury techniczno-administracyjnej. A szkoda.
Braki formalne to częsty, ale nie jedyny powód odrzucenia wniosków o finansowanie. Wiele firm odchodzi z kwitkiem ze względu na fakt, że nie potrafią pokazać innowacyjności swoich koncepcji, które chcą rozwinąć dzięki unijnym funduszom. Bywa zresztą, że polskim przedsiębiorcom tylko wydaje się, że coś jest nowatorskie, bo nie ma tego w Polsce. Tymczasem może się okazać, że w Europie takie rozwiązanie funkcjonuje już od dawna. Abstrahując od odpowiedniego zbadania rynku, swój pomysł trzeba umieć „sprzedać”. Najlepiej to zrobić, opisując go w każdym szczególe. Oceniający wniosek muszą zobaczyć, dlaczego wierzymy w zyskowność projektu. Tylko w ten sposób zyskamy szansę na pozytywną opinię. Warto próbować.
Wyróżnione franczyzy
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Santander
Placówki bankowe
Żabka
Sklepy typu convenience
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Costa Coffee
Kawiarnie
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Inne koncepty z branży usługi dla biznesu
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Znamy program Seminariów Własnego Biznesu na Targach Franczyza
Już 19 i 20 marca 2026 roku odbędą się Targi Franczyza 2026, którym tradycyjnie towarzyszyć będą Seminaria Własnego Biznesu. Właśnie poznaliśmy har...
Kodano Optyk – franczyza z gwarancją marży
Kodano Optyk – polska marka pewnego wzroku i bezpiecznej inwestycji.
Jak przekształcić blog w źródło dochodu
Dobrze prowadzony blog może stać się biznesem. W sieci da się zarabiać na wiedzy, doświadczeniu i zbudowanej społeczności.
Biznes premium bez inwestycji w towar
Inwestycja od 50 tys. zł, brak opłat licencyjnych i model depozytowy. Change Lingerie rozwija sieć franczyzową w całym kraju.

